Tradycyjny ołtarz na meksykańskie Święto Zmarłych

Lis 01
altar-web

Jak wiadomo Meksykanie w pierwsze dni listopada w swoich domach tworzą charakterystyczne ołtarzyki ku pamięci swoich bliskich, którzy odeszli z tego świata. Zapraszają ich w odwiedziny do naszego świata na symboliczny posiłek. 1 listopada to dzień, kiedy zazwyczaj przychodziły przedwcześnie zmarłe dzieci, zaś kolejnej nocy dorośli. Do połowy XX wieku śmiertelność noworodków była bardzo wysoka, dlatego tradycyjnie zapraszano je w pierwszy dzień Święta Zmarłych, wiele osób traciło swoje pociechy. 

Sam ołtarzyk jest zbiorem tradycyjnych elementów, które dla nas obcych wydają się przypadkowe czy spontaniczne. Nic bardziej mylnego, otóż wszystko ma swój sens i porządek. 

Ołtarze zazwyczaj są dekorowane w dużą ilość kwiatów. Przeważa żółta aksamitka (cempasuchitl), kwiat, który toruję drogę zmarłych do naszego świata. Usypuje się z nich drogę do drzwi, aby pokierować dusze do ołtarza. Czasami pojawiają się białe (niebo) i fioletowe (żałoba) kwiaty. Wszystko dookoła zatopione jest w woni świeżo ściętych kwiatów. 

Oczywiście umieszcza się duże ilości jedzenia. Od potraw typowych dla tego okresu roku, po tradycyjne dania meksykańskie takie jak mole, czyli mięso w sosie. Ale nie tylko, bo pojawiają się również owoce, słodycze, nawet tequila, czy papierosy jeśli nieboszczyk lubił sobie pohulać czasami. Nie można zapomnieć o chlebku dla nieboszczyków. Słodkie wypieki robione specjalnie w tym czasie. Przyprószony cukrem z charakterystycznymi dekoracjami symbolizującymi kości. To wszystko jest przygotowywane, aby przychodzące dusze miały możliwość posilenia się. Zazwyczaj stawiana jest szklanka z wodą, aby mogły ugasić pragnienie i wzmocnić się przed drogą powrotną. 

Zrobione z cukru lub czekolady czaszki symbolizują naszych bliskich, którzy odeszli, zazwyczaj ustawia się również fotografię zmarłego, aby było widać komu jest dedykowany ołtarz. Dzieciom zazwyczaj ustawiano zabaweczki, które miały służyć do zabawy w czasie pobytu wśród żywych. 

Talerzyk z solą jest położony na stole, aby dusza się oczyściła i nie stało się jej nic złego na ziemi. Na podłodze usypywany jest mały krzyż z wapna reprezentujący 4 punkty kardynalne. 

Dodatkowo ołtarze posiadają dekoracje, czyli kawałki papierowych wycinanek, które łączą świat zmarłych z naszym światem. Wiszący lampionik, towarzyszy zmarłym w nocy, aby nie stracili kontaktu w ofrendą. Świece przypominają o miłości domowników do zmarłego, to ona prowadzi ich na miejsce. 

Obecnie nie jest to już obowiązkowa domowa tradycja, tak oczywista jak np. choinka. W wielu domach nie ma miejsca na tak kompletny ołtarz. Czasami zdarza się, że już go w ogóle zabraknie. Jednak im bliżej tradycyjnych, wiejskich regionów tym spotkać możemy go częściej. Tam dalej ludzie kultywują swoje oryginalne tradycje i obrzędy. Czasami można na głównym rynku zobaczyć konkurs na najpiękniejszą ofrendę. W miastach pojawiają się Catriny i inni przebrani za zmarłych, łącząc trochę meksykańskie tradycje z amerykańskim świętem Helloween.