Zdrowie

Jeden z najczęściej powtarzanych toastów w kraju to oczywiście "salud"- na zdrowie. Nie wiem czy od tego co następuje później nasze zdrowie będzie aż tak imponujące, ale kilka rad potrzebnych do przetrwania krótkiego urlopu znajdziecie Państwo poniżej.

Nie wymaga się szczepień ochronnych przy wjeździe do Meksyku. Przypadki malarii nie są rejestrowane. Zalecane są szczepienia na choroby typu wirusowe zapalenie wątroby typu A i B, dur brzuszny, błonica, tężec, żółta febra, czy cholera. Rzeczywistość jest prostsza. Wystarczy myć ręce, uważać czy lokalne jedzenie serwowane jest w warunkach higienicznych, pić wodę z zakorkowanych butelek. Flora bakteryjna miejscowego jedzenia musi być inna, bo to po prostu jest  inny kontynent. Ważne są zwyczaje żywieniowe, których warto przestrzegać na miejscu jak np. nie łączenie niektórych grup żywieniowych lub spożywanie niektórych produktów w odpowiedniej temperaturze. Powoduje to zmniejszenie problemów żołądkowych w znacznym stopniu. Podsumowując nie ma co wpadać w panikę przy drobnych problemach żołądkowych, gdyż jest to w miarę normalne zdarzenie, gdy zmieniamy dietę, czy sposób spożywania codziennych posiłków. A w razie wystąpienia niedogodności na miejscu dostępne są bardzo dobre probiotyki i środki lecznicze.

Częstym przypadkiem w czasie międzykontynentalnych lotów jest zjawisko jet lag’u, czyli tzw. przetrącenia w czasie naszego zegara biologicznego. Zakłócenia snu, bóle głowy czy ogólne zmęczenie to dość powszechne zjawisko po lądowaniu w Meksyku. Wielkiej rady na problemy nie ma, trzeba to po prostu przespać. Po przylocie zazwyczaj budzimy się w środku nocy i trudno jest dospać do rana. Istnieją wskazówki, które mogą pomóc niektórym z podróżnych. Warto nawadniać organizm w czasie lotu i to tylko wodą, stanowczo żadnego alkoholu. Pomóc może również próba niespania w samolocie, tak aby po przylocie, choć skrajnie zmęczonym, położyć się w pierwszy sen danej nocy. Przed snem powinno się wziąć gorącą kąpiel, aby dobrze odprężyć ciało. Nie jest to bezwzględna recepta na pozbycie się jetlagu, aczkolwiek zawsze nie zaszkodzi pomóc sobie troszeczkę, to co mamy zaległe  i tak odeśpimy w swoim czasie. 


Na koniec mała wskazówka dla ludzi z gorszym krążeniem obiegowym. Po tak długim locie, zazwyczaj w ciągłej siedzącej pozycji może dochodzić do puchnięcia nóg. Dobrze jest się na lot zaopatrzyć w skarpety uciskowe zapobiegające zastojowi krwi, a do apteczki zabrać tubkę żelu z kasztanowca. Dobrze też co jakiś czas wstać i pospacerować trochę po pokładzie, rozruszać mięśnie nóg.